382. 5 dobrych filmów z Courtney Love

Jak niektórym wiadomo – a może nie wiadomo – Courtney Love to nie tylko piosenkarka, wokalistka i skandalistka, ale także – aktorka filmowa. W dzisiejszym poście zapraszam na przegląd pięciu jej najbardziej udanych ról.

1. Sid i Nancy (1986)

sid-and-nancy-movie-poster-1986-1020214166

W tym filmie – pierwszym z dorobku flimowego Courtney – zagrała ona epizodyczną rolę przyjaciółki Nancy, Gretchen. Court predestynowała do roli głównej – samej Nancy – ale jej kandydaturę odrzucono. W zamian pojawiła się w obrazie na kilka minut. Nie jest to rola życia, ale jako że jest to pierwszy film, w którym zagrała, otwiera pulę.

2. Skandalista Larry Flynt (1996)

People_Vs__Larry_Flynt__The_1996

Za rolę partnerki głównego bohatera – Althei – Courtney otrzymała nagrodę Złotego Satelity za najlepszą aktorską rolę drugoplanową. To już o jej roli mówi bardzo dużo. Dała w tym obrazie, rzeczywiście, z siebie wszystko i jest to mój personalnie ulubiony z nią film. W żadnym innym, moim zdaniem, nie zaprezentowała się lepiej.

3. 200 papierosów (1999)

52212444f2a3b4788409628dbe453ef7

Ten bardzo komediowy i wesoły obraz opowiadający historię pewnej nocy sylwestrowej to mój drugi, personalnie ulubiony film z Courtney Love w jednej z ról głównych. Najważniejsze, że można się przy nim dobrze pośmiać. Courtney w roli Lucy to wybuchowa mieszanka śmiechu, ekstrawagancji i powabu – jest w niej doskonała!

4. Człowiek z księżyca (1999)

57e31dee2097f5e088c19d781f378a4b

Ten obraz, tak samo jak poprzedni z 1999 roku, nie przypadł mi wcale do gustu. Choć to komediodramat, dla mnie całkowicie niezrozumiały. Może ktoś oglądał i przeciwnie, przepada za nim? Mi osobiście nie podszedł. Ale dla Courtney w roli Lynn także warto było go obejrzeć – rzecz jasna.

5. 24 godziny (2002)

MPW-40422

Ten pełnokrwisty thriller trzyma w napięciu od początku do końca. Courtney Love w roli Cheryl to istna uczta dla zmysłów. To pierwszy i ostatni thriller w dorobku Courtney, swoją drogą. Po nim także nie zagrała już w żadnym innym pełnowymiarowym filmie – może ta rola wyczerpała ją jako aktorkę? Być może tak właśnie było.

A Ty, widziałaś/eś któryś z tych filmów?
Który przypadł Ci do gustu najbardziej?
Lubisz Courtney Love jako aktorkę?
Odkryłaś/eś jej talent aktorski?
Jeśli nie, to polecam wybrać któryś z powyższych filmów.
Na pewno się nie zawiedziesz.

Reklamy

226. Muzyka i Film: Filmy fabularne

❥ Eddie Vedder – Far Behind (Into the Wild soundtrack, 2007)

 
Oto ostatnia część z wymyślonego przeze mnie cyklu MUZYKA I FILM.
 
Za nami pierwsza kategoria filmów muzycznych – dokumentalnych (20)
oraz druga – fabularnych inspirowanych prawdziwymi historiami (14).

Dziś trzecia i ostatnia – filmy fabularne prawie zawsze całkiem fikcyjne (20).
Takie, w których po prostu muzyka odgrywa znaczącą rolę, też jako soundtrack.

Lista jest jak zwykle bardzo subiektywna i totalnie niekompletna w związku z tym, ale uważam, że w swoim rodzaju ciekawa. Odnosi się do różnych gatunków muzycznych, chociaż przeważnie tych z kręgu szeroko pojętego rocka.
 
1. Wszystko za życie (Into the Wild, 2007)
Reż. S. Penn
 
Christopher kończy studia, ale zamiast poświęcić się karierze zawodowej, wyrusza autostopem w kierunku Alaski (Filmweb). Film, do którego muzykę napisał Eddie Vedder z Pearl Jamu. Minimalistyczną, akustyczną, z dużym ładunkiem dobrych tekstów i najróżniejszych emocji. Kto nie zna, lepiej niech szybko nadrobi zaległości.
 
 

2. Szalone serce (Crazy Heart, 2009)
Reż. S. Cooper
 
Bad Blake jest podstarzałym i zmęczonym muzykiem country. Kłopoty zdrowotne oraz poznana, przy okazji jednego z koncertów, kobieta zmuszają go do przewartościowania swojego życia (Filmweb). Bardzo wciągająca, wzruszająca historia i Jeff Bridges, który niesamowicie mocno przykuwa oczy do ekranu.

 


3. Blue Velvet (1986)
Reż. D. Lynch
 
Muzykę w tym filmie reprezentuje piosenkarka z nocnego klubu i jej wykonanie jazzowego szlagieru Blue Velvet.

 

 

4. Przegrane życie (Pray for Rock’n’Roll, 2003)
Reż. A. Steyermark
 
Film opowiada historię pięknej Jacki, która kocha równie mocno kobiety co mężczyzn. Jej największą pasją jest gra z koleżankami w punkowej kapeli. Pociąga ją także zgłębianie tajemnic nocnego życia Los Angeles. Wydaje się jej, że beztroskie życie, które prowadzi, dzieląc czas między występy w klubie, pracą w salonie tatuażu i kolejnymi romansami będzie trwać wiecznie. Tak jest do dnia, kiedy jej najlepsza przyjaciółka zostaje brutalnie zgwałcona. Rozwścieczona Jacki postanawia wymierzyć sprawiedliwość własnoręcznie… (Filmweb). Wybuchowy mix.




5. Czarny łabędź (Black Swan, 2010)
Reż. D. Aronofsky
 
Nina desperacko marzy o roli w ,,Jeziorze łabędzim”. Podczas prób do przedstawienia zauważa w zespole dziewczynę wyglądającą jak ona (Filmweb). Opera, balet i tragedia perfekcjonistki.

 


6. Beksa (Cry-Baby, 1990)
Reż. J. Waters
 
Społeczny wyrzutek, którego rodzice zostali straceni na krześle elektrycznym, zakochuje się w dziewczynie z dobrego domu (Filmweb). Klimat disco i lata 80. w USA.
 
 
 

7. 24 Hour Party People (2002)
Reż. M. Winterbottom
 
  • Manchester 1976 rok. Absolwent Cambridge Tony Wilson, inspirowany wpływem Sex Pistols, postanawia założyć Factory Records – wytwórnię, która wylansowała później m.in. Joy Division (później New Order), Jamesa i Happy Mondays. Film ukazuje historię sceny muzycznej Manchasteru od początku lat 70-tych do schyłku lat 90-tych, powstanie klubu muzycznego „Hacienda” oraz ostatnie lata istnienia Factory Records (Filmweb).

 


8. Idol (Velvet Goldmine, 1998)
Reż. T. Haynes
 
Młody dziennikarz zbiera materiały do artykułu o legendarnym muzyku sceny glam-rockowej, który zniknął bez śladu, u szczytu swej popularności (Filmweb). Dla fanów Davida Bowie.

 


9. U progu sławy (Almost Famous, 2000)
Reż. C. Crowe
 
Aspirujący dziennikarz muzyczny wyrusza w trasę koncertową z popularnym zespołem rockowym, aby napisać o nim artykuł (Filmweb).
 
 
 

10. Tańcząc w ciemnościach (Dancer in the Dark, 2000)
Reż. L. von Trier

Tracąca wzrok Selma ciężko pracuje w fabryce, aby uzbierać pieniądze na operację syna, któremu również grozi ślepota (Filmweb). Liczne występy muzyczne Björk.

 


11. Once (2006)
Reż. J. Carney

Uliczny grajek z Dublina poznaje emigrantkę z Czech. Pomimo różnic połączy ich talent muzyczny i miłość (Filmweb).

 

 


12. Ja w środku tańczę (Inside I’m Dancing, 2004)
Reż. D. O’Donnell

Ciężko chory Rory, który pomimo paraliżu jest pełen życia, trafia do ośrodka dla niepełnosprawnych. Spotyka tam zamkniętego w sobie Michaela i zostaje jego przyjacielem (Filmweb). Warto obejrzeć dla otuchy w ciężkich chwilach, bardzo optymistyczny i pocieszający obraz tańczącego niepełnosprawnego.
 
 
 

13. Mężczyźni wolą blondynki (Gentlemen Prefer Blondes, 1953)
Reż. H. Hawks

Dwie piosenkarki będące przyjaciółkami, Lorelei Lee oraz Dorothy Shaw, odbywają podróż do Paryża. Ich tropem rusza prywatny detektyw, który ma znaleźć dowody zdrady jednej z nich (Filmweb). W tym filmie kultowe wykonanie Marilyn Monroe Diamond are girl’s best friend. 


 


14. Pół żartem, pół serio (Some Like it Hot, 1959)
Reż. B. Wilder

Uciekający przed gangsterami bezrobotni muzycy Jerry i Joe przebierają się za kobiety i przyłączają do damskiego zespołu jazzowego. Tam poznają piękną Sugar Kane Kowalczyk (Filmweb).
 
 
 

15. Słoneczna aleja (Sonnenallee, 1999)
Reż. L. Haubmann

Opowieść o NRD-owskich Niemczech. Micha mieszka przy krótszej części Alei Słonecznej. Ma 17 lat, chciałby być gwiazdą muzyki i nosić modne ubrania. Coś go ciągle pcha ku granicy. Micha nie jest za systemem, ale też nie jest mu przeciwny. Ma inne sprawy na głowie – jest zakochany w Miriam, najładniejszej dziewczynie w szkole. Ciepła historia opowiadająca o latach 70. w cieniu Muru Berlińskiego (Filmweb).
 
 
 

16. Papryka, sex i rock’n’roll (2009)
Reż. G. Fonyó

Po powrocie z zagranicy nastoletni Miklós postanawia odkryć rock’n’rolla przed węgierską młodzieżą (Filmweb).
 
 
 

17. Charlie (The Perks of Being a Wallflower, 2012)
 
Bardzo dobry soundtrack – np. Morrissey, Davd Bowie, Donita Sparks z L7, Imagine Dragons.
 
 
 

18. 500 dni miłości [(500) Days of Summer, 2009]
 
Znowu interesująca ścieżka dźwiękowa – np. The Smiths, Regina Spektor, She & Him, Wolfmother.
 
 
 

19. Wielki Gatsby (The Great Gatsby, 2013)
 
Rewolucyjny soundtrack – lata 20. zobrazowane w filmie spotykają artystów XXI wieku – m.in. Lanę del Rey, Florence & The Machine, The xx, Gotye, Jacka White’a, Beyoncé, Jay Z.
 
 
 

20. Szkoła czarownic (The Craft, 1996)
 
W rankingu też ze względu na soundtrack – m.in. Siouxsie Sioux, Marianne Faithfull, Peter Gabriel, znowu Morrissey. Mogłabym wskazać więcej filmów z dobrą muzyką w tle, na przykład filmy Xaviera Dolana (Wyśnione miłości, a w nim The Knife i Fever Ray czy Crystal Castles w Zabiłem moją matkę) – ale na Szkole czarownic zakończę ranking.
 
 
 

Mam nadzieję, że zawarłam na liście film(y), którego ktoś nie widział i postanowi obejrzeć.
Peace 

223. Polskie kino słodko-gorzkie

Ja w ogóle nie lubię chodzić do kina. A szczególnie nie chodzę na filmy polskie w ogóle… Nudzi mnie to po prostu… Zagraniczny to owszem. Pójdę sobie. Bo fajne są filmy zagraniczne. Wie pan? Jakoś tak można, wie pan… Jakoś tak… No ja wiem, no… Przeżyć to. Przeżyć (Rejs, 1970). Swego nie znacie, cudze chwalicie – mówi inżynier Mamoń między wierszami i wnet zabawny cytat staje się polem do refleksji. Czy polskie filmy są fajne, czy można je przeżyć? Odpowiadam na to pytanie zestawem dziesięciu polskich obrazów, obok których trudno przejść obojętnie.
10. Drogówka (2013)
 


Pierwsze mocne działo, które chcę wystosować, to film Smarzowskiego, którego postać zresztą jeszcze się pojawi. Film z cyklu dla jednych tylko komedia, dla drugich gorzki komentarz polskiej rzeczywistości. Zabawne sytuacje, cięte dialogi, ciężka praca policjanta z drogówki, która bywa niebezpiecznie lekka, i brudna, nudna proza życia poza tą pracą – tak w kilku słowach można go streścić. Drogówka to oczywiście nie tylko komedia wywołująca salwy śmiechu, to także śmiech przez łzy, albo jeszcze lepiej – nauka poprzez śmiech. Ta ambiwalencja, tytułowa słodkość-gorzkość polskiego kina, łączy większość filmów z tego subiektywnego zestawu, a najlepiej jest widoczna właśnie w Drogówce.


9. Dziewczyna z szafy (2012)
 
 
Popatrzmy na plakat. Para stojąca na dachu, a w tle wydarzenie co najmniej niezwykłe, czyli latający sterowiec… Trochę Marla i Jack z ostatniej sceny Podziemnego kręgu, prawda? Myślę, że nie tylko ja miałam to skojarzenie. Kto widział Dziewczynę z szafy i wie, co połączyło ją z żyjącym we własnym świecie autystycznym sąsiadem z naprzeciwka, może dopatrzeć się jeszcze więcej związków Fight Clubem (tak masowo wielbionym). Polskie kino jak amerykańskie, czyli – odważne, szalone, psychodeliczne, mocne, mroczne, a przy tym bardzo emocjonalne i inteligentne. Jest wszystko.
 
 
8. Nic (1998)
 
 
 
Film-zagadka, film bez zdjęcia plakatu na Filmwebie. Natrafiłam na niego późną nocą, senna, jedną nogą w krainie snów, a on obudził mnie i otrzeźwił jak wiadro zimnej wody. Stało się to za sprawą głównej bohaterki, w którą genialnie wcieliła się… to nie będzie żadne wielkie nazwisko. Wręcz przeciwnie, Anita Borkowska-Kuskowska, kobieta bez zdjęcia na Filmwebie, aktorka jednej roli, ale jakże wspaniale wypełnionej. Ten film to kobieta, także skupmy się na tej właśnie kobiecie – Hela, matka, żona, kobieta, boryka się z tytułowym Nic – życiem w szarej, polskiej kamienicy z depresyjnym widokiem na jej nudne podwórko, wychowaniem małych dzieci (dużo ich naraz), pustym łóżkiem po niewiernym mężu. Film Doroty Kędzierzawskiej – po tej reżyserii, należy sądzić, wybitnej pani reżyser. Ładunek emocji gwarantuje nieprzespaną noc.
 
 
7. Sala samobójców (2011)
 
 
 
Jeden z pierwszych filmów, który naprowadził mnie na ścieżkę chcieć to móc, czyli przywrócił wiarę w możliwości polskiego kina. Zwraca uwagę wykorzystanie technik cyfrowych i soundtrack. Blablabla. Dużo nie będę się rozpisywać na temat Sali, z wiadomych względów. Właściwie już skończę.
 
 
6. Dom zły (2009)
 
 
 
Kryminał to gatunek od lat odnoszący sukcesy, często na granicy kultury popularnej i wysokoartystycznej, dziś raczej element kultury masowej. Mroczny i fascynujący, a historia, śledztwo i zbrodnia w Domu złym, wypełnia z sukcesem całe jego ramy. Atmosfera filmu a’la ten gość trzyma siekierę prawie nad moją głową powoduje, że to prawie horror. Znakomity, i to znowu Wojciech Smarzowski.
5. Rewers (2009)
Kolejny film z 2009, który zawojował scenę polskiego kina, i kolejny, który rzeczywiście warto obejrzeć (gdyby media nagłaśniały same tak warte uwagi sprawy!). Reżyser zdecydował się zrobić film w czerni i bieli, co jest strzałem w dziesiątkę przy tej groteskowej czarnej komedii. Znowu mamy nie tylko realia PRLu, ale pewien element oryginalności – w tym przypadku swobodne podejście do epoki stalinowskiej, której groza okazuje się nie tak wielka, jak groza tego, co może wydarzyć się między dwojgiem ludzi. Dorociński – 100%-owy amant z Hollyłodzi.
4. Różyczka (2010)
 
 
 
Gotowi dalej brnąć w poważne, gęste jak dżungla realia PRL-u? Tak samo jak Dom zły i Rewers, Różyczka pokazuje mi, urodzonej w 1990 roku i dziecku XXI wieku, z czym mierzyli się moi rodacy kilkadziesiąt lat temu. Różyczka wprowadza jednakże aspekt literacki i polityczny, inspirowana jest prawdziwymi wydarzeniami z życia literata Pawła Jasienicy – tytułowa Różyczka na polecenie tajnych służb, w tym swojego narzeczonego, ma za zadanie rozkochać w sobie pisarza, by móc go śledzić. Problem powstaje, gdy zakochuje się na serio… Film nieco o miłości tam, gdzie trudno jej być. I co z nią zrobić. Nie mogłam od niego oderwać oczu. Obejrzałam go na autorskim spotkaniu z reżyserem Kidawą-Błońskim i zapamiętałam go jako zagonionego, ale szczęśliwego człowieka – takiego podróżującego po światowych festiwalach, zasłużenie, z własnym, rewelacyjnym filmem.
 
 
3. Wojna polsko-ruska (2009)
Nie pamiętam czy najpierw przeczytałam książkę Masłowskiej, czy najpierw obejrzałam film Żuławskiego. Nieważne! Daję ten film do swojego słodko-gorzkiego rankingu, bo właśnie taki jest – znowu niby głupawa komedia, a jednak mająca coś do powiedzenia. Osobiście jednak nie należy traktować jej zbyt poważnie! To popsuje całą zabawę. Oczywiście, prze-ge-nia-lny Borys Szyc w roli Silnego. Na poziomie scenariusza, a ten oczywiście powstał dzięki twórczości Masłowskiej i jej nieskromnej osoby, określam ten film jako szalony i wyzwolony przebłysk geniuszu, ironii, zmysłu obserwacji, jako cięty komentarz, a właściwie cięta riposta skrawka polskiej (nadmorskiej) rzeczywistości naszych czasów. Promocja z okazji USA. Bursztyn wśród zwykłych kamieni. Pełno grzechu zapisanego ołówkiem na marginesach…
2. Dzień świra (2002)
Ta pozycja filmowa na pewno nikogo nie dziwi. Okrutnie słodko-gorzkie kino, z przewagą na gorzkie i z podkreśleniem na okrutnie. Dzień z życia chorego psychicznie Adasia Miauczyńskiego przeplatany jego dobitnymi i często prawdziwymi stwierdzeniami o zachowaniach społecznych, samotności w tłumie, medialnym szumie, itd., to prawdziwy koktajl Mołotowa. Czas zatoczyć krąg i przejść do umownego miejsca pierwszego…
1. Rejs (1970)
Film, na którego temat, po prawie 45 latach, powiedziano już pewnie wszystko, ale i ja dorzucę swoje. 1) Polski Monty Python w najlepszym wydaniu. 2) Specyficzny humor, który nie każdego rozśmieszy… 3) Słodko-gorzkość na poziomie zaawansowanym, bo najpierw oglądamy film, śmiejąc się z rozmów, sytuacji, nawet muzyka jest zabawna, a potem widzimy całe opary absurdu i głupoty, które unoszą się nie tylko znad tego filmu, ale w ogóle – całego życia i naszego bycia tu, spotkanych ludzi, przeżytych wydarzeń. I oczywiście, płakać nie można, trzeba się śmiać! Trzeba dobrze znać język francuski. 🙂
 
 
Czy inżynier Mamoń, wracając do jego wypowiedzi o polskich vs. zagranicznych filmach, wyszedłby z kina podczas oglądania tych powyższych? Mam dużą nadzieję, że nie. Że Polak, inżynier, nie inżynier, bezrobotny, robotny, gender, nie gender, patriota, kosmopolita, wierzący, nie wierzący, religijny czy antyreligijny – doceni swoje. Nie musi przestać chwalić cudzego… Ale niech uwierzy, że to co ma, jest wystarczające.
 
Nie widziałam dużo polskich filmów, ale na podstawie tego, co widziałam do tej pory, muszę powiedzieć, że polskie kino po prostu ma pazura. Ma nerw wrażliwości, która koresponduje z moją. Nie można przejść obok niego obojętnie. Taki słodko-gorzki nerw wrażliwości na rzeczy, o których warto mówić – ująć w scenariuszu i przenieść na ekran. Czy to będzie zbrodnia w ciasnym domu na pustkowiu, czy kompleksowy wgląd w psychikę wariata, czy nieoczywista miłość, czy rejs statkiem po Wiśle – biorę to razem z drugim, trzecim, czwartym dnem.  Do pewnych rzeczy trzeba dorosnąć, a w moim przypadku jedną z takich okazało się, wcześniej przeze mnie lekceważone, nasze polskie kino.

221. Muzyka i Film: Filmy fabularne inspirowane rzeczywistością

Eminem – Lose Yourself (8 Mila Soundtrack, 2002)

 

Dziś zgodnie z zapowiedzią, swojego rodzaju kontynuacja poprzedniego posta. Zacznę od poglądowego podziału filmów muzycznych, które zostały mi do opisania. Pierwsza kategoria – filmów dokumentalnych – już za nami. Kolejne to:
2) filmy fabularne inspirowane rzeczywistością,
3) filmy fabularne fikcyjne
(ewentualnie z drobnymi nawiązaniami do rzeczywistości,
np. jakaś postać filmu odsyła do realnego muzyka).
No to zaczynamy medley z tymi pierwszymi, bo to o nich ten post.
Znowu dodam plakaty do tytułów, które polecam.
Oto moja osobista składanka:
 
1. The Runaways: Prawdziwa historia (2010)
Reż. F. Sigismondi
(udany film)
movie poster plakat film the runaways
 
2. Sid i Nancy (1986)
Reż. A. Cox
(warto obejrzeć dla sceny z pożarem!)
movie poster plakat film sex pistols sid nancy
3. My, dzieci z Dworca Zoo (1981)
Reż. U. Edel
(zaliczam ze względu na zobrazowanie muzycznej sceny Niemiec lat 80. z Bowiem na czele)
movie poster plakat film david bowie christiane f.

4. Ostatnie dni (2005)
Reż. G. Van Sant
(genialnie zbudowana, gęstniejąca z kadru na kadr atmosfera)
movie poster plakat film last days kurt cobain
5. Samotnicy (1992)
Reż. C. Crowe
(z tym miałam problem, ale jako że występują prawdziwi muzycy, np. Eddie Vedder, zaliczmy go do quasi-dokumentów epoki grunge’u)
movie poster plakat film singles samotnicy seattle
6. Amadeusz (1984)
Reż. M. Forman
(dla wielbicieli klasyki, mnie średnio wciągnął)
7. Wszystkie odloty Cheyenne’a (2011)
Reż. P. Sorrentino
(inspirowany postacią Roberta Smitha z The Cure)
8. The Doors (1991)
Reż. O. Stone
(film taki, jak jego motto na plakacie)
movie poster plakat film doors jim morrison
9. Ray (2004)
Reż. T. Hackford
(jazzowa historia o Ray’u Charlesie)
10. I’m not there. Gdzie indziej jestem (2007)
Reż. T. Haynes
(portret Boba Dylana)
11. Control (2007)
Reż. A. Corbijn (!)
(totalny film o Ianie Curtisie i Joy Division, z świetnym Samem Rileyem w roli głównej)
movie poster plakat film ian curtis sam riley control joy division
12. 8 Mila (2002)
Reż. C. Hanson
(hehe, film wejścia w lata nastoletnie, film na pewno nie dla 12-latki, ale jednak z nastoletnim idolem w roli głównej, więc trzeba było obejrzeć)
movie poster plakat film eminem 8 mile mila
13. Skazany na bluesa (2005)
Reż. J. Kidawa-Błoński
(popis polskiego kina – kto widział, ten wie)
movie poster plakat film polskie kino dżem tomasz kot kidawa-błoński skazany na bluesa
14. Jesteś Bogiem (2012)
Reż. L. Dawid
(kapitalne przedstawienie historii Magika i Paktofoniki)
To tyle z tej trudnej kategorii. Granica między prawdą (a i ona często jest tylko interpetacją) w filmie dokumentalnym a prawdą w filmie fabularnym – jak powyższe – jest płynna i często trudna do wykrycia.
Jeśli macie jakieś propozycje takich pół-dokumentów, pół-filmów fabularnych – to piszcie w komentarzach.

220. Muzyka i Film: Filmy dokumentalne

❥ Pearl Jam – In My Tree (No Code LP, 1996)
Witam po przerwie.

Napisałam dzisiaj najpewniej ostatni, duży, nudny, absurdalny egzamin. Świętuję, bo czuję powoli, że moja zmora – studia – oddala się coraz bardziej. Świętuję, bo zaczynam czuć się wolna. Mam dobry dzień – wróciłam i obejrzałam film muzyczny o Mudhoney, zespole powstałym w 1988 roku, który zapoczątkował cały ruch nazwany później grungem.
 
Bardzo lubię oglądać takie dokumenty muzyczne – wciągają mnie od pierwszej do ostatniej sekundy. Czuję, że mój mózg pracuje wtedy na podwyższonych obrotach. Dziś z pomocą Filmweb określam listę muzycznych filmów dokumentalnych, które widziałam do tej pory.

Są to filmy, które napisało samo życie. Fikcyjnych filmów muzycznych też jestem fanką, a o nich wkrótce.


Do tytułów, które oceniam i wspominam wyjątkowo dobrze, dołączam zdjęcie plakatu kinowego. 
 
1. Kurt & Courtney (1998)

 
2. Będzie głośno (It Might Get Loud, 2008)

 
3. Beets of Freedom: Zew wolności (2010)
 
 
4. Historia polskiego rocka (serial dokumentalny, 2008)
 
 
5. The Doors: Historia nieopowiedziana (When You’re Strange, 2009)
movie poster plakat film doors jim morrison johnny depp
 
 
6. Joy Division (2007)
movie poster plakat film joy division ian curtis
 
 
7. Przystanek Woodstock – Najgłośniejszy film polski (2003)


8. Czuję się świetnie (1983, o Korze i Maanamie)
 
 
9. Sex Pistols: Wściekłość i brud (The Filth and the Fury, 2000)
 
 
10. Hit So Hard (2011, o Hole)
movie poster plakat film hit so hard patty schemel hole courtney love


11. Not Bad for a Girl (1996)
 
 
12. Hype! – zadyma (Hype!, 1996)
 
 
13. Sugar Man (Searching for Sugar Man, 2012)
movie poster plakat film sugar man rodriguez
 
 
14. Koniec wieku: Historia The Ramones (End of the Century, 2003)
movie poster plakat film ramones end of century
 
 
15. Don’t Need You: The Herstory of Riot Grrrl (2007)
 
 
16. Kurt Cobain o synu (Kurt Cobain About a Son, 2006)
movie poster plakat film kurt cobain about a son nirvana
 
 
17. Pearl Jam Twenty (2011)
movie poster plakat film pearl jam
 
 
18. 1991: The Year Punk Broke (1992)
movie poster plakat film sonic youth grunge nirvana

19. Edgeplay: A Film About The Runaways (2004)


20. I’m Now. The Story of Mudhoney (2012)
movie poster plakat film mudhoney grunge seattle
 

Macie swoje typy?

W 2014 roku minie 10 lat odkąd po obejrzeniu teledysków Nirvany w MTV przeżyłam transformację i zmieniłam wyznanie… A jednak czuję, że nigdy wcześniej nie czułam muzyki tak jak teraz – nigdy wcześniej nie czułam się tak dobrze – nigdy wcześniej nie wiedziałam, jak bardzo jestem w domu!
 
Muzyka gnała mnie przed siebie, poznawałam różne gatunki, a jednak wracam do tego, od czego wszystko się zaczęło – do grunge’u.
 
Spontaniczna, szczera i do bólu uczciwa muzyka*, która zachwyciła 13-letnią mnie wraca do mnie niczym bumerang. 10 lat w międzyczasie to był bardzo burzliwy czas. Ale jednak nie zmarnowany. A może raczej ja po prostu wracam do domu 🙂 Jak w piosence Pearl Jam „In My Tree” – na swoje drzewo, haha…
 
Bo lepiej późno niż wcale.
 
* Spontaniczna, szczera, uczciwa – można się czepiać pretensjonalności tych epitetów. Bo każda muzyka taka może być. Bo co to znaczy muzyka „uczciwa”? Cóż, pozostańmy przy swoich subiektywnych przekonaniach. Ja osobiście nie spotkałam nic bardziej szczerego, nic bardziej pełnego, rozpiętego między dwa bieguny świata i ludzkiej egzystencji… W moim odczuciu drugie yin-yang to właśnie grunge.