Moje 4 miesiące z programem Juice Plus+

19 marca rozpoczęłam przygodę z programem Juice Plus+ – metamorfozę 120-dniową, czyli w skrócie 4-miesięczną. Dokładnie dzisiaj mijają 4 miesiące, odkąd odchudzałam się z produktami z tej linii – szejkami oraz suplementem diety w postaci sproszkowanych jagód.

ababab

Zapłaciłam za te produkty – sześć opakowań czekoladowych i waniliowych szejków (patrz: zdjęcie – to te opakowania w tle) oraz dwa opakowania jagód (patrz: zdjęcie – to ten fioletowy słoiczek) – niemałą kwotę – ok. 1300 złotych. Do pewnego momentu miałam też swoją mentorkę-opiekunkę, panią Iwonę, jednakże zrezygnowała ona z pracy i po prostu zostawiła mnie na lodzie. Od tamtej pory jakoś radziłam sobie sama.

Całkiem niedawno w ramach rekompensaty za taką sytuację otrzymałam dużo PDF-ów związanych ze zdrowym odżywianiem – rozpiski diet, ćwiczeń, tabele pomiarów, przepisy na różne dania. Z tą „bronią” jest mi nieco łatwiej odchudzać się. Jak moje odchudzanie wygląda na co dzień?

Codziennie jem to samo – rano owsianka, potem dwie kanapki na drugie śniadanie, później obiad (kurczak z warzywami), następnie przekąska – jabłko, a na kolację szejk. Ok. 15:00 lub 17:00 przebiegam 5 kilometrów, czyli tracę nieco ponad 400 kcal codziennie. I w ten sposób to aktualnie wygląda.

Mój bilans po czterech miesiącach odchudzania to równe -6 kg. 1,5 kg na miesiąc. Moim zdaniem, i zdaniem innych ambasadorek programu Juice Plus, to śmiesznie, ale i oburzająco, mało. Podobno powinnam lekko schudnąć 15 kg. Ale zaniedbałam dietę, jak i zaniedbała mnie moja opiekunka, bo nie dostałam od niej żadnych rozpisek diety, nic!

Nie poddaję się i walczę dalej. Jeszcze mam półtora opakowania szejka i pół opakowania jagódek. Jagódki miały wpłynąć na włosy i paznokcie – paznokcie mam w miarę mocne i długie, ale włosy jak wypadały, tak niestety wciąż wypadają. To mój duży problem. Ale tak jak mówię, nie poddaję się i walczę dalej – wciąż stoję na drodze do wymarzonej sylwetki, ważącej 60 kg. To mój cel, to moje marzenie, to mój plan.

A Ty – walczysz ze swoją sylwetką?
Czy jesteś zadowolona z tego, co jest?
Jakie diety stosujesz i co robisz, by schudnąć?

Reklamy

338. Wyglądam jak Marilyn Monroe!

Dzisiaj coś, czego nie robiłam nigdy wcześniej – tutorial makijażowy Marilyn Monroe Wannabe – czyli ja w odsłonie hollywoodzkiej!

Opis użytych kosmetyków krok po kroku:

1) Korektor pod oczy Miss Sporty 001 Light;
2) Korektor rozświetlający Avon Magic;
3) Podkład w płynie Avon Luxe;
4) Puder Avon Luxe Fair Silk;
5) Tusz do rzęs Avon Luxe czarny;
6) Tusz do rzęs Rimmel London ScandalEyes czarny;
7) Biały cień do powiek HYPOAllergenic Eyeshadow;
8) Eyeliner Wibo Deep Black;
9) Kredka do brwi Catrice Cosmetics;
10) Dwie pomadki Maybelline – bordowa i klasyczna czerwona.

Zapraszam Was do tutoriala w formie video – TUTAJ.

Efekt końcowy na zdjęciu:

dsc_00481 (1)

Jak Wam się podobam w takiej odsłonie?
Próbowałyście kiedyś upodobnić się do Marilyn?
A może macie inne inspiracje makijażowe?
Podajcie koniecznie w komentarzach, jakie!

337. Recenzja minipomadek Kat Von D Beauty „Mother of All”

Zamówiłam z Allegro zestaw minipomadek Kat Von D Beauty, który nosi nazwę „Mother of All”. Jest to legendarny już produkt. Choć z niedługim stażem, kosmetyki Kat Von D zdążyły już dostarczyć kobietom paru klasyków – są to przede wszystkim szminki z linii Lolita oraz kultowy już Tattoo Eyeliner w dwóch kolorach – brązowym i czarnym.

IMATS-NY17_KatVonDBeauty

Zacznę od pomadki w płynie. Co jest najbardziej zauważalne to to, iż produkt po nałożeniu na usta bardzo szybko schnie i zostawia trwały ślad. Myślę, że to bardzo charakterystyczne dla tego produktu – ekonomia i zarazem trwałość. Wystarczy, że przejechałam pomadką po ustach raz i efekt jest już bardzo zadowalający.

DSC_0041
Pomadka w płynie po pierwszej aplikacji
DSC_0042
Pomadka w płynie po drugiej aplikacji

Jeśli chodzi o szminkę w klasycznej odsłonie, „Mother of All” ponownie dostarcza niezwykle trwałego i ekonomicznego użycia. Podobnie jak pomadka w płynie, ta zwykła szminka również długo pozostaje na ustach i także tylko po jednorazowej aplikacji. Ciekawe jest to, że można pomalować się jeszcze raz i uzyskać jeszcze trwalszy efekt.

DSC_0043
Jednorazowa aplikacja

Pomadki te, jak sądzę, powiększają mi usta. Nadają im niesamowity kształt, a i optycznie stają się większe. To zdecydowany plus tego produktu. Wiem już, że po tym teście jestem gotowa zakupić pełnowymiarowe produkty Kat Von D ze sklepu internetowego (tak jest taniej). Przy czym pomadkę w płynie oceniam na 10/10, a pomadkę zwykłą na 6/10.

Moja wishlista kosmetyków z Kat Von D prezentuje się następująco:
* Everlasting Liquid Lipstick – chociaż jeden kolor;
* Tattoo Liner Eyeliner w płynie – kolor czarny;
* Lock-it Brightening Powder – rozświetlacz do oczu.

DSC_0044

A Ty – miałaś do czynienia z kosmetykami Kat Von D?
Widziałaś je w polskiej Sephorze?
Jak oceniasz stosunek jakości do ceny produktów Kat Von D Beauty?
Albo podaj w komentarzu, jakich kosmetyków do ust Ty używasz!
Jakich marek, jakich producentów?