Herstoria jednej piosenki #1

Znalezione obrazy dla zapytania nirvana lithium

SŁOWA UTWORU – KLIK

Rozpoczynam na blogu cykl „Historia jednej piosenki”, to znaczy będę opisywać po jednym utworze ze swoich playlist na Spotify, które prowadzę aż od 2014 roku. Na playliście z tego, dawnego już, roku, mam 10 piosenek. Otwiera ją „Lithium” Nirvany.

Ten utwór usłyszałam 5 kwietnia 2004 roku na MTV – tak, jeszcze wtedy je oglądałam. Leciał akurat program poświęcony 10-tej rocznicy śmierci Kurta Cobaina. Dźwięki dotarły do moich uszu – i zakochałam się. Było to pierwszej klasie gimnazjum – wówczas nie miałam wielu przyjaciół i słowa tej piosenki I’m so happy, because today I’ve found my friends bardzo przypadły mi do gustu i całego mojego jestestwa. Wydzierający się Kurt stanowił miód na moje serce. Jak się okazało, potrzebowałam czegoś takiego.

Wówczas programem do pobierania piosenek był tzw. Kazaa. I wnet z jednego pokoju poleciałam do swojego, by pobierać kolejne utwory Nirvany, na razie jeszcze przypadkowe i losowe, bez ściągania całych płyt. Dopiero wkrótce miałam w swoich rękach, a raczej uszach, całe „Nevermind”. I po prostu przepadłam. Przepadłam bez końca.

Do „Lithium” powstał teledysk z 1992 roku, reżyserowany przez Kevina Kerslake’a. Widzimy w nim zespół, wykonujący utwór, a szczególnie wokalistę, który przeważnie jest uwieczniony na nim, rozwalający swoją gitarę. Koncertowe strzępki składają się na to muzyczne video. Takie rozwiązanie sprawia, że teledysk nie opowiada właściwie żadnej historii, a jedynie pokazuje Nirvanę. Jedynie, a może aż. Muzyka, jak i teledysk, są dość monumentalne – trzeba to przyznać.

Tak piosenka ta wpisuje się w moje życie. 2004 rok, ja lat 13 (sic!), i Nirvana w głośnikach. Rodzice byli w pracy, jeszcze nic nie słyszeli, a tymczasem ja dokonałam niesamowitego odkrycia w postaci muzyki tegoż zespołu. Było to moje indywidualne odkrycie, czym szczycę się do dzisiaj. Nikt mi nic nie podpowiedział, nikt nie pokazał – wszystko stało się w obecności tylko mojej, tylko w mojej duszy. Nirvana była, i jest, prawdziwą petardą. Bez wątpienia.

Vai

Reklamy

34 komentarze Dodaj własny

  1. Marcin pisze:

    Też pamiętam jak się używało Kazaa do pobierania muzyki. Co do samej Nirvany, to nie jestem szczególnym fanem… lubię czasem posłuchać, ale nie mam na tym punkcie obsesji 😉

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      Pamiętasz? Haha, no to jesteśmy w podobnym wieku. 🙂

      Polubienie

  2. dzieciorka pisze:

    Totalnie nie moje rytmy, ale zgadzam się, że piosenki mają wpływ na nasze życia. Sama ma takich kilka 🙂

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      O, proszę. Ja mam ich kilkaset natomiast. 😀

      Polubienie

  3. Mało mam ulubionych piosenek, ale to zdecydownie nie mój gust muzyczny 😀

    Polubienie

  4. irena omegard pisze:

    Zawsze lubiłam ten zespół.Mnie nie trzeba zachęcać.

    Polubienie

  5. Ula pisze:

    Świetny pomysł na wpis! Niesamowite, jak te same utwory róznie wpisują się w życia różnych osób 🙂

    Polubienie

  6. Ooo chyba znalazłam bratnią dusze! Lithium uwielbiałam to kiedyś! Od Nirwany właśnie zaczęła się moja przygoda z mocniejsza muzyka, piękne czasy. Teraz już powoli przechodzę w alternativ rock bo z wiekiem robię się spokojniejsza ale czasami lubię posłuchać jeszcze czegoś mocniejszego 🙂

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      No, ja podobnie. Miło mi. :)))

      Polubienie

  7. beataherbata pisze:

    Słowa rzeczywiście fajne, a tekst bywa w piosenkach mega ważny 🙂

    Polubienie

  8. Emi pisze:

    fajny zespół

    Polubienie

  9. Agssymi pisze:

    Chyba jesteśmy z ciut młodszego wieku 🙂 Post super!

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      Na pewno. Dzięki. 😀

      Polubienie

  10. Wiktoria pisze:

    Tekst nawet ok jednak to chyba nie dla mnie.

    Polubienie

  11. Klaudia J pisze:

    podziwiam Cię za to zzamiłowanie do muzyki

    Polubienie

  12. Wychowałem się na muzyce rockowej, zaczynając od punka,potem alternatywy, by potem odkryć różne dziwne zespoły, nawet jazzowe. Nirwana była tylko kontynuacją, może dlatego nie zrobiła na mnie dużego wrażenia. Zdecydowanie wolę Sonic Youtth.

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      O proszę. Znam Sonic Youth, ale nie tak dobrze jak Nirvanę. Słowem, wiele mi brakuje do tego, by móc o Sonic Youth jakkolwiek się wypowiedzieć, aczkolwiek wiem, jaki mieli wpływ na inne zespoły i na muzykę w ogóle.

      Polubienie

  13. Moda Na Bloga pisze:

    oj, nie moje klimaty 🙂

    Polubienie

  14. Hanna B pisze:

    Pamiętam 🙂 Raz kiedyś mogłam posłuchać, ale raczej muzyka nie dla mnie.

    Polubienie

  15. Ola pisze:

    Nirvanę bardzo lubię, ta piosenka do mnie przemawia 🙂

    Polubienie

  16. shikatemeku pisze:

    Żeby słuchać takiej muzyki, trzeba mieć taki gust, niestety nie należę do tych osób. Pierwszy raz słyszę tą piosenkę.

    Polubienie

    1. Vai Bewitched pisze:

      WOW. Pierwszy raz posłuchałaś Nirvany? To jest coś. 😀

      Polubienie

  17. Ruda Maruda pisze:

    Nie moje klimaty, ale tę piosenkę wyjątkowo lubię słuchać ❤

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s