307. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 10

Dzień 10. Przedyskutuj swoją pierwszą miłość i pierwszy pocałunek.

super-fokus-po-co-nam-pocalunek

K. był dziwny. W dzieciństwie miewał objawy schizofrenii, ktoś rzekomo podpatrywał go w jego własnym domu, własnym pokoju. Ale był jednocześnie nieziemsko przystojny, oczytany w fantastyce, osłuchany z muzyką metalową – co imponowało mi wówczas – i stał się moim pierwszym chłopakiem. Miałam wówczas 15 lat. Zakochałam się bez pamięci. Pierwszy raz spotkaliśmy się ze sobą 11 marca 2006 roku. Pozostało mi pół roku do szesnastych urodzin. I wtedy też pierwszy raz, na zupełnie pierwszym spotkaniu, K. pocałował mnie. Bo tak to trzeba ująć – to on pocałował mnie, niedoświadczoną, niewinną. To był mój pierwszy pocałunek. Czekałam na kogoś specjalnego, by to zrobić, K. był najlepszą opcją, jaka mogła mi się przydarzyć. Nie protestowałam, nie chowałam się – poddałam się pierwszemu pocałunkowi całą sobą. Oczywiście nie był zbyt udany, w końcu nie potrafiłam się wcale całować. Był bardzo nieporadny. Ale jednocześnie miły. 10 marca 2007 roku K. zerwał ze mną na rzecz koleżanki z klasy. Odkochał się we mnie, a zakochał w kimś innym. Bardzo to przeżyłam, ale taka właśnie była kolej mojego losu. Do rocznicy związku zabrakło jednego dnia!

Reklamy