300. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 03

Dzień 03. Twoje poglądy na temat narkotyków i alkoholu.

61972

W tym temacie mam bardzo niewiele do powiedzenia. Nie biorę narkotyków, ani nie piję alkoholu. Do obu używek mam stosunek ambiwalentny, neutralny, obojętny. Chodzi mi po głowie powiedzenie jednego z moich idoli, Eddiego Veddera – „Nie potrzebuję narkotyków, by wieść tragiczne życie”. Udowadnia ono, że człowiek niekoniecznie powinien brać narkotyki, bo życie wystarczająco bywa tragedią. Kolejna złota myśl – „Nie lubię narkotyków, ale narkotyki lubią mnie” (Marilyn Manson) – pokazuje, że narkotyki bywają pułapką, choćbyśmy tego chcieli czy nie. Kurt Cobain zmarł przez branie narkotyków – wydarzyła się tragedia w czystej postaci. Przez to wydarzenie mam uraz do narkotyków po dziś dzień. Oczywiście zdarzyło mi się zapalić trawkę, ale było to bardzo nieciekawe doświadczenie dla mnie i obecnie nie zapaliłabym za nic w świecie. Tak samo, nie wzięłabym żadnego narkotyku, by „poczuć się lepiej”. Moimi „narkotykami” są herbaty. Przymierzam się do kupna zestawu do yerba mate – zielonego, dozwolonego „dragu”. Jednakże nie jest on zbyt wysoko na mojej liście must have. Mogę obyć się bez niego.

Reklamy