Zabezpieczony: 297. Pamiętniki dziewczyny (cz. 2)

Treść jest chroniona. Proszę podać hasło:

Reklamy

295. 5 inspirujących cytatów Courtney Love

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, że czołowa skandalistka rock’n’rolla może mówić mądrze, i to bardzo? Courtney Love, bo o niej mowa, zdradziła nieco swojej erudycji, a dziś zbieram ją w pięciu najlepszych cytatach – inspirujących złotych myślach, które wyszły z jej ust.

1.
Chcę, żeby każda dziewczyna na świecie wzięła gitarę i zaczęła wrzeszczeć.

Courtney Love to niezaprzeczalnie ikona rocka, gwiazda i celebrytka. Jej wezwanie do muzycznego przedsięwzięcia przez każdą dziewczynę na świecie odbija się feministycznym echem. Courtney wzięła się za gitarę we wczesnych latach 80.tych, z niezbyt wymiernym skutkiem, ale podziwiam ją za to, że zrobiła to mimo wszystko.

2.
Prawdziwe dziewczyny nie są idealne, a idealne nie są prawdziwe.

Prosto i na temat, w punkt. Wiele dziewczyn dąży do jakiegoś ideału, czy to odchudzając się, czy to ucząc się czegoś nowego, ale trzeba podkreślić, że ideałów nie ma – nie są prawdziwe – i tego dotyczy ta złota myśl. Można powiedzieć, że perfekcji po prostu nie ma – nigdy nie jest prawdziwa.

3.
Nie umawiaj się na randki z kapitanem drużyny; bądź kapitanem drużyny.

Ta myśl jest z dedykacją dla wszystkich dziewcząt, które uganiają się za tzw. „kapitanami drużyny”, czyli mężczyznami o jakieś ugruntowanej pozycji. Nieprawdą jest, że życie dziewczyny polepszy się, gdy złapie jakiegoś faceta z wyższej półki – to ona sama musi być z najwyższej półki. Piękna, wolna i niezależna.

4.
Nie jestem kobietą. Jestem siłą natury.

Tak właśnie wypowiada się na temat własnego wizerunku Courtney Love. Głęboko feministyczna i bardzo kobieca, proklamuje władzę, silną wolę i energię. Nie jest tylko kobietą – jest żywiołem natury, czyli sięga dużo dalej niż by się wydawało. To drugi mój ulubiony cytat, który wypłynął z ust Courtney.

5.
Chcesz żyć tak, jak śnisz? Rób to, co chcesz, na swoich warunkach.

Personalnie mój ulubiony cytat Courtney. Wokalistka uważa, że aby żyć godnie i dobrze, trzeba brać sprawy w swoje ręce i samemu ustalać warunki swojego życia. Każdy jest kowalem własnego losu, nie ma zmiłuj, nie ma litości. Jeśli o czymś marzysz, po prostu zrób to – proste? Trudne? Ale to najlepsze, co możesz zrobić.

23d91a1f7e52f92d59824bff52af3caf

Courtney Love wypowiedziała w swoim życiu wiele mądrego, ale ten post zawiera tylko pięć osobiście wybranych przeze mnie cytatów, które najmocniej przypadły mi do gustu, inspirują mnie i sprawiają, że myślę nawet nad tatuażem – „You want to live the dream? You do what you want on your terms” – wspaniale wyglądałby na nadgarstku. Courtney ma w tym miejscu wytatuowane słowa „Don’t dream it. Be it”, frazę z „The Rocky Horror Picture Show”. Inspirujące, prawda?

A czy Ty żyjesz tak, jak marzysz?
Co jest Twoją gitarą, co jest Twoim głosem?
Dążysz do ideału czy wiesz, że to strata czasu?
Jak wiele w Tobie z siły natury?
Chcesz umawiać się z kapitanem drużyny czy wolisz niezależność?
Napisz w komentarzu, który z cytatów przypadł Ci najbardziej do gustu!

294. Teledyski Tool – o co w nich chodzi?

Dzisiaj przeglądam audiowizualną twórczość zespołu Tool. Jak do tej pory, zespół zrealizował osiem teledysków do swoich utworów z najróżniejszych płyt. Przyglądam się uważnie konwencjom, stylistyce, inspiracjom, i zdradzam wszystko w poniższym poście. Zapraszam do czytania tych, którzy znają Tool, ale też tych, którzy dopiero się z nim zapoznają. Gotowa/y? Zaczynamy!

1. Tool – Hush

Album: Opiate

Teledysk w black&white. Do Maynarda, Danny’ego i Adama zbliża się nagi osobnik, były basista Paul d’Amour. Kamera za jego plecami. Na tyłku ma tabliczkę „Parental Advisory. Explicit Parts.” Później okaże się, że z przodu niestety też. Stojący w rzędzie trzej wymienieni panowie, do których zbliża się Paul, też mają takie tabliczki, zasłaniają im członki. Wszyscy mają zaklejone usta, czarna taśma formuje się w grube krzyżyki. Pod koniec utworu, gdy już Paul ustawia się z nimi w rzędzie, ustawia między nimi, wszystkim z ust zaczyna lecieć gęsta, biała masa. Koniec, ostatnie ujęcie na Maynarda, który wyśpiewuje przez pół utworu urocze, jak widać wyżej, słowa. Uśmiecha się. Piosenka to protest przeciwko cenzurze, a w bardziej przyziemnym wymiarze – poparcie idei mówienia tego, co się chce, szczerze, bez uwagi na społeczne konsekwencje. Niektórzy faktycznie nie zasługują na wiele więcej niż „Go fuck yourself”.

2. Tool – Sober

Album: Undertow

Z “Hush” było łatwo i przyjemnie, z “Sober” już inaczej. Teledysk to animacja autorstwa Jonesa, znanego z zamiłowania do dziwności, deformacji i brzydoty. Głównym bohaterem jest zniekształcona istota, przypominająca człowieka jedynie z budowy i sposobu poruszania się. Żyje w niewielkim, pustym pokoju, w nim tylko łóżko, gołe ściany, stół i tajemnicza drewniana skrzynka. Dominuje smutna szarość, poważny brąz. Człowieczek trzęsie się, wygina w rytm muzyki oraz skarg i żalów, które można odnaleźć w tekście. Odkrywa w swoim domu różne niezwykłości jak np. rurę, w której płynie różowa masa czegoś przypominającego ludzkie wnętrzności. Końcowe ujęcie – zagląda do skrzynki. Czerń zalewa ekran. Widz może tylko domyślać się, co autor miał na myśli. Na Wikipedii dopisano ważną treść: Kurt Cobain skrytykował video ze względu na podobieństwo do surrealistycznej twórczości Braci Quay. Właściwie to bezczelne zerżnięcie, bo wszystko to „należałoby pozwać do sądu i zażądać odszkodowania”. Och ten Cobain, wrażliwiec.

3. Tool – Prison Sex

Album: Opiate

Ta sama technika animacji co w “Sober”, ale więcej deformacji, niezwykłości, typów, których trudno spotkać w szarym życiu codziennym. Podobny teledysk, ale temat nieco bardziej rozwinięty. Widać wyraźnie, że wydarzenia podporządkowane są muzycznym taktom, do najdrobniejszych szczegółów jak ruchy czy nawet gesty postaci. O nich kilka słów: zdeformowana, beznoga lalka sunąca na własnej miednicy. Jej oczy prosto z „Mechanicznej pomarańczy”. Ofiara, taka ofiara, jak dopadnięty w więzieniu najbardziej parszywy przestępca. Przez całą długość video pastwi się nad nią wysoka, smukła, czarna istota przypominająca Obcego. Ot, taki przytyk w nos Cobaina – jeszcze więcej perwersji. Ale przede wszystkim – większe pole popisu dla Jonesa (samodzielny reżyser tym razem) i wyjście na jaw jego fascynacji horrorem. Pierwszy teledysk, w którym nie pojawiają się członkowie zespołu.

4. Tool – Stinkfist

Album: Ænima

“To nie wystarczy, potrzebuję więcej, nic mnie nie rusza. Nie tylko chcę tego, po prostu tego potrzebuję – czuć, oddychać, wiedzieć, że żyję” – Maynard śpiewa refren, wyśpiewując tak naprawdę, zdaje się, główny problem bohatera teledysku, jak i całego utworu – samotność, brak emocji, satysfakcji, życiową nudę. Zimne, szaroniebieskie kolory i dramat człowieka, który chce, ale nie potrafi z życia czerpać tyle, ile by chciał – w zamian w swojej samotni pada ofiarą różnych eksperymentów, sam także tworząc z nudów dziwne stwory, robaki, zjawiska. Szaleństwo osoby samotnej i rzeczy, do których jest zdolna – o tym, metaforycznie ujmując, opowiada video. O ile „Prison Sex” dotyczy aktywności, przemocy, o tyle „Stinkfist” dotyka rozkładu, bierności. Autor koncepcji, zniekształciwszy wszystko co się da, to oczywiście Jones.

5. Tool – Ænema

Album: Ænima

Trudna rzecz z “Ænemą”, jedną z moich naj piosenek Toola. Wydaje mi się, że to dlatego, że tekst – jedna wielka skarga na amerykańską rzeczywistość, zrównanie jej z ziemią – kłóci mi się z nierealistycznym (Adam Jones) charakterem teledysku. Maynard życzy sobie, żeby pieprzona dziura, jaką jest dla niego Los Angeles, została zalana. Radzi ludziom nauczyć się pływać, wyraża nadzieję, że przyjdzie armagedon. W każdym razie w teledysku uświadczy się i eleganckich garniturów na istotach ludzio-podobnych, jak i wody, wody, chmur i katastrof. Źle mi, niedobrze – lubię utwór, ale teledysk do niego to lekka strata czasu.

6. Tool – (Mantra+) Schism

Album: Lateralus

Jak zwykle daje się we znaki związek tekstu piosenki z samym teledyskiem. Oba te twory opowiadają o zmaganiach dwóch osób, które się rozstały. Mimo deformacji, można domyśleć się, że w teledysku występuje zwłaszcza mężczyzna i kobieta, dawni kochankowie. Pojawiają się jednak inne istoty, więc można pomyśleć, że zerwana więź odnosi się także do przyjaźni. „Wiem, że części do siebie pasują, ponieważ widziałem… jak się rozpadają” – dramatycznie wyznaje Maynard, pełen wiary… I naiwności? Z jednym wersem, dziś w szczególności, mogę się zgodzić: „Zimna cisza powoduje, że zanika wszelki sens współczucia”. To jedno jest pewne. Mocne.

7. Tool – (Parabol+) Parabola

Album: Lateralus

Ponad 10 minut obrazu, łączącego dwa powyższe utwory. Powiedzmy sobie szczerze: tekst jest wzniosły, dotyka arcyważnych kwestii, opowiada o życiu, jest poważny, dumny. Jest wspaniały. Przemawiają przez niego religijne, zwłaszcza buddyjskie przesłanki. Teledysk jak zwykle zawiera abstrakcyjne sceny, wymyślne kreatury, gościnnie występuje Tricky w roli, uwaga, nie-człowieka najbardziej zbliżonego do człowieka. W końcowych sekundach zawiera się idea ostatnich słów – „Obejmuj ten moment, pamiętaj, jesteśmy nieśmiertelni. Cały ten ból to iluzja” – czarnoskóry spotyka latającego liścia, który zamienia się w płomienne oko, rozdwaja się, oplata go i tworzy trzecie oko, a ono symbolizuje m.in. wyobraźnię, intuicję, bezkres, bezczas, ale także jedność wszystkich ludzi – jesteśmy tacy sami, tak samo cierpimy, mamy większe i mniejsze problemy, równe szanse, jesteśmy jednością. Jednym umysłem. Dla zdesperowanych jeszcze jedna buddyjska idea: jak nie to życie, to następne. OK, wkradł mi się cyniczny żart, a nie powinien. Bardzo wielbię utwór i tekst – teledysk już jednak nieco mniej. Dziwną zależność zauważam: teledyski do utworów Toola, które lubię najbardziej, nie podobają mi się. Dlaczego? Tylko i wyłącznie odpowiedzią jest geniusz szczęśliwej pary, muzyki i tekstu, z którą przegrywa obraz. To duży postęp, znaczący potencjał, wielka wartość w dobie kultury audiowizualnej.

8. Tool – Vicarious

Album: 10,000 Days

Teledysk wyróżnia się na tle pozostałych, jest inny, bardziej zajmujący. Tematyka przyziemna – ale jak bardzo ważna i aktualna. Mniej w nim animacji na rzecz realistycznych sekwencji i zdjęć, zwłaszcza fotografii prosto ze świata mediów – katastrof, tragedii, procesów sądowych, pustych klas. Dlaczego ze świata mediów, a nie po prostu ze świata? Media kłamią! I o tym jest piosenka – o krytyce mass mediów, ich pastwieniu się nad ludzkim losem, rozdrapywaniem ran, roztrząsywaniem problemów, przesadzaniem, nadmiernym ubarwianiem, nadmiernym, nadmiernym i jeszcze raz nadmiernym przesadzaniem, niezwykłym, niezwyczajnym, pieprzonym przesadzaniem! Temat bardzo na czasie z uwagi na „katastrofę w Japonii”, bo takie określenie utarło się w mediach, kiedy to dziennikarze do granic wyczerpują ten temat, prości ludzie cykają się, że nad ich głową pojawi się chmura atomowa, z Japonii, zaradnego i przygotowanego na różne ewentualności kraju, robi się jakiś Azerbejdżan. Zły news to oczywiście dobry news. Ale ci dziennikarze nawet z dobrego potrafią zrobić zły…

Koniec przeglądu.
Jak Ci się podoba audiowizualna twórczość Tool?
Czy któryś z wideoklipów przypadł Ci szczególnie do gustu?

in-progess_vicarious

Który z utworów spodobał Ci się najbardziej?
Porusza Cię ta twórczość czy pozostawia obojętnym?
Koniecznie daj znać w komenatrzu.

293. Witam na nowej stronie

Jesteś na stronie, która wyniknęła z fuzji dwóch moich blogów – http://www.wizjoterapia.blog.pl oraz http://www.bbewitchedd90.blogspot.com.

Oba blogi były prowadzone w podobnym duchu i klimacie, więc postanowiłam je połączyć.

Jak być może Ci wiadomo, serwis blog.pl z dniem 31 stycznia 2018 zostaje zamknięty. Stąd m.in. moje przenosiny na WordPress.

Mam nadzieję, że zagościsz w mojej witrynie na dłużej, będziesz odwiedzać i komentować. Do tego serdecznie zapraszam.

cropped-9b977ed85ed89023c658017f66622c181.jpg

~Vai Bewitched