194. Tymczasowy brak wsparcia technicznego

Jestem bardzo zła na fakt, że nie mam szczęścia do aparatów fotograficznych. Aktualnie mój aparat robiący polaroidy czeka na wysłanie do serwisu i naprawę; do aparatu fotograficznego, który dostałam wczoraj od babci, muszę kupić zwykły 35-milimetrowy film, a kamera z funkcją robienia zdjęć spoczywa w szafie, bo robi bardzo słabe zdjęcia i jest nieporęczna. Niedobrze.

Kiedy skończy się ten zdjęciowy koszmar? Daję sobie czas do poniedziałku, 12 sierpnia.

ENG:
I am very angry at the fact that I have no luck with cameras. Currently, my instant print film camera is waiting to be sent to the service and be repaired; I have to buy a regular 35mm film for a camera my grandmother gave me yesterday, and my camcoard with taking pictures function lies in the closet, because it takes veery poor images and is unwieldy. Not good.

When will this photo nightmare will end? I’m giving myself time to Monday, the 12th of August.
Reklamy

193. Saint Laurent Fall 2013 RTW Collection

Hole – Miss World (Live Through This LP, 1994)

Watch me break and
Watch me burn

Jestem totalnie zakochana w tej kolekcji i już dziś wiem, że zainspiruję się nią w tworzeniu własnych stylizacji i ubrań. TOTALLY, TOTALLY IN LOVE!

ENG:
I love this collection so much and I know it’s going to inspire me in doing my own stylizations and clothes. TOTALLY, TOTALLY IN LOVE!

Złoto i czerwona kratka.
Koronkowa czarna i stary płaszcz.
Sukienka z mini-trenem, stary sweter, brokatowe rajstopy.
❤ BABYDOLL DRESS ❤
Miks printów, materiałów, złoty blask i buty nie z innej galaktyki.
Jeansowa mini? Ciuch, który zazwyczaj zalega w lumpeksach.
Grunge-disco.
Pasek z kosmicznych łańcuszków, zawieszek i przywieszek.
Znowu sukienka babydoll, plus sweter po starszej siostrze.
Czarownicowy fason sukienki i ciężko zdobione buty.
Delikatne, błękitne falbany i ciężka koszula w kratę.
❤ Cudddne kontrasty! ❤

 


DETALE:


 

 


Mój zdecydowany faworyt i must-have.
Sama sobie zrobię, chociaż na razie nie mam zielonego pojęcia skąd wezmę tyle błyskotek.

 

Twarzami domu mody YSL zostali Courtney Love, Kim Gordon, Ariel Pink z Ariel Pink’s Haunted Graffiti i Marilyn Manson. Więcej tutaj.
SOOO AWESOME!

192. Jaka przyszłość dla mody?

Austra – Fire (Olympia LP, 2013)
And who will have her?
Instead we harm her
And we make fire
And we are fire
Pełen wątpliwości i sprzeczności, w zasadzie bezstylowy outfit.
Znak zapytania o przyszłość mody.
 
Full of doubts and contradictions, all in all no-style outfit.
The question mark on the future of fashion.
 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ciekawostki  architektoniczne z dziś:

 

top \\ Pepco
shorts \\ vintage + DIY
shoes \\ no name
bag \\ Roxy
bracelet \\ Charming Charlie
sunglasses \\ Ray-Ban

191. Szorty

Avenged Sevenfold – Welcome to the Family (Nightmare LP, 2010)
Hey Kid!
Do I have your attention?
I know the way you’ve been living

Life’s so reckless, tragedy endless
Welcome to the Family!



Dziś wstawiam zdjęcia trzech par spodenek, które w większości sama pocięłam i zmodyfikowałam. Są to pierwsze ciuchy DIY, które udało mi się zrobić (nie licząc dziurawienia jeansów kiedyś tam w gimnazjum, itp.) Zrobiłam je głównie z naszywek, które dostałam w prezencie. Nie zamawiałam jeszcze żadnych ćwieków czy agrafek – wszystko z domowych zasobów, czyli DIY po całości.

 
Pierwsze dwie pary zrobiłam sama, a ostatnie, te czarne, dostałam w prezencie, z tymże sama musiałam je dokończyć, żeby nic nie odpadło 🙂
 
Bardzo zależy mi na opiniach! Jednak… tak to działa w zasadzie, że muszę mieć chwilę (lub więcej) na to, by poodwiedzać podobne blogi, pokomentować, a potem liczyć na rewanż. Mój blog istnieje co prawda dopiero od niecałych dwóch tygodni, ale brak informacji zwrotnych naturalnie doskwiera!
 
Do usłyszenia!

PS. Nie słucham polskiego metalu, ani Slayera – wszystkie naszywki dostałam. Ale może ktoś?


Today I’m posting photos of three pairs of shorts I cut and modified mostly by myself. They’re the first ones DIY clothes I was able to do (not including the jeans piercing sometime in junior school, etc.) I did them mostly with patches which someone gave me. I didn’t order yet studs or safety pins – everything comes from domestic resources, that is, the total DIY.
 
First two I did by myself, and the last, the black ones, I received as a gift, but I’ve had to finish them, so that nothing fell off 🙂
 
I care a lot about opinions! But … the way it works, I must have some time (or more) to visit similiar blogs, leave comments, then count on a rematch. The truth is my blog has been existing only for almost two weeks, but the lack of feedback naturally does mind!
 
Talk to you soon!

PS. I don’t listen to polish metal, or Slayer – I got all the patches. But maybe somebody does?



 
 
 
 

190. Mój były, czwarty już pokój

Stevie Nicks – Rooms on Fire (The Other Side of the Mirror LP, 1989)

Everytime that you walk in the room 
Well, there is magic all around you, if I do say so myself 
I have known this much longer than I’ve known you

 

 


Dziś zdjęcia z serii ,,Mój dawny pokój, czwarty w ogóle, a drugi osobisty”. Być może prezentuje się nie najgorzej, ale tak naprawdę był mały, duszny i nieznośny. Nie lubiłam w nim przebywać, w ogóle nie lubiłam go mieć.

Mieszkam teraz w lepszym – jasnym, przestrzennym, z wielkim oknem na zieleń drzew, zasłoniętych śnieżnobiałą firaną w nadrukowane, delikatne różyczki. Mam fotel bujany, motylki na ścianach i w brzuchu, samodzielne stanowisko do DIY, które wkrótce przyniesie efekty także i na tego bloga, mam dwie duże szafy na ciuchy, telewizję, co by po ludzku czasem coś głupiego obejrzeć, albo wręcz przeciwnie – edukacyjnie wartościowego (uwielbiam filmy dokumentalne), i mam lustro, które – jak każde lustro – potwierdza znane, lubiane powiedzenie „Wyglądasz jakbyś lustra nie miał w domu”.
 
Jest bardzo dobrze!
 
Today shots from ,,My former room, generally fourth, and the second one of my own” series. It might look not too bad, but the truth is it was very tiny, oppressive and annoying. I didn’t enjoy being in there, not even having it.

I live in a better one now – full of light, spacious, with a great window with green trees outside, obstructed by snow-white, rose-printed curtains. I’ve got a rocking chair \m/, butterflies on the walls and in my stomach, an independent desk for DIY which will bring effects soon also on the blog, I’ve got two big wardrobes, TV to watch some stupid shows or something educationally valuable on the opposite (I love documentaries), and I’ve got a mirror which confirms the saying (like every mirror) „You look like you don’t have a mirror at home”.


It’s soo good!