(181.) 8* W akcie pragnień

I wtedy, gdy poczułam jak tęczowa bańka pęka tuż przed moim spojrzeniem, odruchowo zamknęłam oczy. Co najdziwniejsze, nie był to typowy odruch, gdyż nie trwał ułamka sekundy czy odrobinę dłużej. Nie otworzyłam oczu szybko, bo zastałam za nimi ciekawy widok. Zupełnie mi się nie spieszyło. Wnętrze przestronnego salonu rozświetlał raz po raz blask błyskawic, który…

(180.) 7* Paląca prawda

Aromat kawy rozbudził mnie cudnie; ożywił mnie tak, jak potrafi tylko on. We wnętrzu różanego kubka unosiły się brązowe drobinki, białe mleko i stopniowo rozpuszczające się kryształki cukru, pewnie mówiące wszystkim i wszystkiemu „żegnajcie, żegnajcie”. Na tę myśl nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać. Tego dnia padał deszcz, w zasadzie nie padał tak po…

(179.) 6* Trochę demonologii

– Jeśli ty jesteś słodkim, pokornym niebem, Vai, a ty ciekawym, cudnym piekłem, Vel, to znaczy to tyle właśnie, że błądzę na ziemi. Panował między nami klimat istnego księżycowego miasta – wszystko dzięki obrazowi, który wisiał na ścianie i je przedstawiał. Znane jest istotom ludzkim, zwykle po prostu wgapiającym się w obraz, żeby to właśnie…