(173.) 0* Wprowadzenie

Wysoka komnata piętrzyła się w górę tak dumnie i zarazem tak dyskretnie, że niemal w ogóle nie wyczuwałam jej lekkiego kołysania się na boki. Sprawiała wrażenie, jakby przymykała oczy w odrętwiałym nastroju powodowanym unoszącym się w jej wnętrzu powietrzem, powietrzem, które osobiście zaprojektowałam, pełnym zapachów, płomieni i kwiatów. Być może rzeczywiście tak było. To były…

172. Wisieńka na torciku

Po emocjach cieszę się, że jestem skora przekazać jedynie to: xD Teraz tylko chcę i będę się śmiać. Uśmiechać się obiektywnie i śmiać się subiektywnie – właśnie z tego, jak czasem wielka, czarna, niczego nie warta mucha potrafi mnie bardzo zirytować, a którą przecież tak łatwo można roztrzaskać o ścianę i wysłać w ciemne zaświaty….

171. Prolog

To zabrzmi ostro, ale nie dbam o to. To tylko MOJE myśli skonfrontowane z ciszą. Z rzeczywistością taką, jaką ją postrzegam… Mając na uwadze okoliczności, jakie nas łączyły, tj. rzekoma przyjaźń i miłość, stwierdzam, że to milczenie jest jednoznaczne… A NIE WYKLUCZAM, że mój sposób myślenia jest w jakimś stopniu błędny – jednak to nie…

170. Rozdział pierwszy i ostatni

To, co mnie złego spotyka w życiu, przeżywam na swoją niekorzyść kilkakrotnie bardziej intensywnie od przeciętnego (/normalnego?) człowieka. Jednak nie mam siebie za osobę przewrażliwioną, w wielu sytuacjach potrafię zachować spokój. Jestem „jedynie” bardzo wrażliwa na bodźce z zewnątrz, cierpię za pieprzone miliony i mam tego serdecznie dosyć, bo nie jest to nic dobrego; czuję,…

169. Epilog

Staram się by to, co miało dla mnie wyrazisty początek, miało równie klarowny koniec. Bo wszystko kiedyś się kończy, mniej czy bardziej sensownie, ale kończy się… Lecz nie napiszę, że to, iż tak się stało oznacza, że musiało tak być. Jest logiczne, że mogło być inaczej. Jeden z ludzkich błędów polega na tym, że za…

168. Odwrót

Co tu dużo mówić? Z CAŁĄ SWOJĄ MOCĄ DOCIERA DO MNIE TO, ŻE ŻYJĘ JEDYNIE WSPOMNIENIAMI LUB MARZENIAMI. NAJCZĘŚCIEJ TKWIĘ W PRZESZŁOŚCI; WZRUSZAM SIĘ I PRZEŻYWAM; NIE MOGĘ POGODZIĆ SIĘ Z TYM, ŻE COŚ STAŁO SIĘ TAK, A NIE INACZEJ; DRĄŻĘ I ROZKŁADAM NA CZYNNIKI PIERWSZE; IDEALIZUJĘ OBRAZY I OSOBY. TROCHĘ RZADZIEJ, ALE I TAK…