162. Słowa, słowa

Z racji tego, że pojawia się w mojej głowie paranoiczna myśl, jakoby lepiej nie umieszczać swych urzeczywistnionych w postaci zdań pomysłów tutaj, ogłaszam koniec czarownicowego wątku. Być może nikogo, a nikogo to już absolutnie nie wzrusza. Nie zdziwię się. Pisanina zamieszczona tutaj była (i jest) bardzo chaotyczna. W założeniu to nie ja miałam być czarownicą,…

161. Wyznaję

W tysiącu procent, dziesięć razy sto, pewność moja się przejawia. Mam absolutną świadomość swojej wady. Czuję do niej wstręt i obrzydzenie. Do niej… Czy do siebie? Walczę z nią, tyle że ona ma miecz, a ja dysponuję jedynie gołymi pięściami. Próbuję jej sprostać, ale to ona ma strzały, ja mam tylko oczy. Odejdź, niesystematyczności i…

160. Impresje

Oglądałam w życiu mało filmów. Teraz próbuję nadrabiać te zaległości. Oglądam filmy i jako ta niezaznajomiona – wzruszam się zdecydowanie za często. Po prostu zadziwia mnie to, jak często w ciągu średnio 120 minut moje oczy są w stanie się zaszklić, a ile razy zapłakać. Płaczę, ocieram łzę i pytam się sama siebie – czy…