150. W zapomnienie

Wnętrze groty było ciemne i nie bardzo można było wyznaczyć jej granice. Wznosiła się z pewnością wysoko, a jej sklepienie ginęło w mrokach, tak samo jak niektóre części ścian. Wszystkie te tajemnicze, ciemne wgłębienia wcale nie zachęcały do zbadania, co w nich jest – może nawet były wejściem w jakieś ścieżki, ale bez wiedzy, dokąd…

149. Zwyczajnie

Jak widać, nastąpiła zmiana kolorów na mój ukochany fiolet. W świecie dzisiejszej mody ubraniowej (ech…) można zaobserwować, iż owy kolor stał się po prostu… MODNY. To straszne, że wielu nosi go tylko dlatego (a może i nawet musi wmawiać sobie, że ,,ten fiolet wcale nie jest taki zły”), bo jest po prostu pożądany… Żywię nadzieję,…

148. Trochę od zewnątrz

Słowa te piszę ja – Karolajn.  Kiedy Twoja osobowość zderza się z osobowością innego człowieka dostajesz szereg różnobarwnych losów na loterię. Możesz zagrać i wygrać coś absolutnie kiczowatego, typu jojo na rozwalającej się gumce; możesz spudłować i odejść z kwitkiem, a możesz po prostu zrozumieć, że samo otrzymanie losu jest już jakimś szczęściem, tudzież przeznaczeniem….