146. Konkluzja

Tworzę głupie początki, zwiedzam duszy swej zakątki, tak to bywa właśnie w piątki. Wcale nie chcę tak dużo wiedzieć, wcale nie chcę być mądra, nie podoba mi się wcale szybkie kojarzenie, wcale nie chcę tak dużo rozumieć, a przede wszystkim – tak dużo doświadczać, bo nie chcę rozmyślać nad tym, co było, mogłaby istnieć tylko…

145. Z duszy słów spłynięcie

Najgorsze jest to uczucie, kiedy chcesz biec, a nie pozwala ci na to rzeczywistość, tak naprawdę stoisz w miejscu, by potem ostatecznie uznać, że nie ma co próbować. Co wtedy robisz? Każda siła kiedyś się kończy, wszystko ma swój koniec. Zaczynasz się cofać do tyłu, towarzyszy ci uczucie zawodu, rozczarowania, jesteś zniechęcony, obojętny i zepsuty…

144. Szkic

      Słuchajcie, słuchajcie, to będzie tak.       Skończyłam lat 17.       Oto czego dokonałam w szesnastym roku życia: stałam się kimś innym. Zostawiłam w sobie to, co najlepsze. Ale nadal czarownicuję sobie. Wdycham olejki eteryczne i zapalam świeczki. Wciąż ten sam srebrny pył unosi się w mojej duszy. Najważniejsze: spokorniałam. I cieszę się ogromnie, to…