113. Nirwana

Ty tęsknoto Pochylam głowę, aby dotknąć włosami Wizji Twoich rąk Czy wiesz, że mi zimno? Że mi brak tych rąk? Dopóki nie zamienię ich ustami w dotyk Przestrzeń nie będzie inna od tęsknoty Mandragora Ciało do ciała Krew do krwi Przeminął dzień, jak co dzień Zwyczajny, leniwy Przeminął – a ja jestem z Tobą, jestem…

112. Przecinek

W tym tutaj przecinku zamieszczam żal całego mojego świata. Nikt go nie zauważy, tak jak nikt nie zwraca uwagi na przecinek w zdaniu, a przecież jest tak ważny! Nikt nie przejmie się moim przecinkiem, jest przecież najmniej ważnym znakiem z całego zdania. Nikt nie spojrzy nawet, a jeśli już, to słowem się nie odezwie.

111. Czarny blask

– Ślicznie opakowane – szepnęła Czarownica, trzymając w rękach rzeczywiście ładnie opakowany prezent. – Aż żal rozerwać… – uśmiechnęła się, po czym cierpliwie rozwiązała wstążkę tak, by nie musieć jej przecinać. Ozdobny papier ześlizgnął się z granatowego pudełka. Napis widniejący w jego prawym dolnym rogu uświadomił Czarownicę, że spełniło się jej pragnienie. Wiedziała co jest…

110. Niebo

Wyrzec takie słowa, które w pełnym wymiarze uświadomiłyby wielkość uczucia – tak przedstawia się jedno z moich marzeń. Wyrzec… To łatwe – powiedzieć, mówić – przecież struny drgają na zamówienie duszy. Ale poznać te słowa, ułożyć je… Z tym jest inaczej, trudniej.  Spojrzenie znad krawędzi filiżanki przytulało się powoli do moich spokojnie zamykanych powiek. Tak…

109. Właśnie tam cię znajdę

Na świerkowym, choinkowym szczycie zawisła z dumą błyszcząca gwiazdka, zajmując od tej pory najlepszy punkt widokowy w całym salonie. Długie, jasne świece płakały ze szczęścia nad złotymi świecznikami, a z płaczu tego powstawała tak wielka energia, że aż poszły iskry i palił się ogień. Pierniki, te w czekoladzie i te z cynamonem, prowadziły piernikowe rozmowy…

108. Tak współcześnie trochę

tak powstaje tekst Vairose – mówi Michał, gdy robię 6 spacji, by później wykonać 6 backspace’ów Obiecuję wstawić coś wieczorem – trudno się skoncentrować o 8:29 w niespokojnej czytelni w towarzystwie ,,dziwaka, który ma w rękach losy świata”. Tak nie można. Postanowiłam, że obok zwyczajowych tekstów pojawiających się na tym blogu, zacznę pisać pewne autobiograficzne…