44. Mimo wszystko

Lucjan otrząsnął się z chwilowego zamyślenia. Gdy uprzytomnił sobie, że jednak nikt go nie wołał, ponownie pogrążył się we własnym świecie. Ta słodka chwilia nie trwała długo, gdyż już po chwili rozległo się prawdziwe głośne ,,Lucjaaanie!”, a następnie dało się słyszeć subtelne podzwanianie. Służący sprawnie podniósł się ze skrzypiącego krzesła o drucianym oparciu, będącego jednym…

43. Chcesz więcej?

Czarownica pewnym i zdecydowanym krokiem pokonywała drewniane schody okrągłej wieżyczki, które wznosiły się spiralnie ku górze. Momentami udało im się cicho zaskrzypieć, lecz poza tym reszta była milczeniem. Długie wąskie okna wpuszczały do wnętrza marne promienie księżycowe, w których blasku pływał kurz i dym. Kiedy pełna wewnętrznego spokoju i odrętwienia istotka była już na szczycie, przed jej…