42. Ostatek

I jedynie płakać, płakać jedynie pozostało. Leżeć i jęczeć, wić się i krzyczeć. Wyć do księżyca w porach wieczornych i nocnych, a nie rannych. Tylko to się ostało, jedynie to przyszłość stanowi. Ewentualnie sokiem pomarańczowym codzienność popijać, aby urok był większy i rutyna niezbyt szara. – Hej ty. Siostrzyczko diabła. Tylko, tylko, tylko – tylko…

39. Przeobrażenie – trudne słowo. Metamorfoza – jeszcze trudniejsze słowo. (II)

Płyn w butelce krążył w bardzo dziwny sposób – jakby próbował się wydostać – wznosił się i opadał. Czarownica z niedowierzaniem spoglądała na dopełniony tekst etykiety, a owe uczucie najpewniej wynikało z tego, że butelka doskonale wiedziała, w czyich rękach się znajduje. Nagle coś tak jakby… Tak zachrobotało. Czarownica zamrugała i kątem oka spojrzała w bok,…

37. Miłością swoją

Czarownica wpatrywała się w lusterko w kształcie serca – można powiedzieć, że nie było w okolicy niczego oprócz Jej-rzeczywistej i Jej-odbicia. – Co masz mi do powiedzenia? – zapytała samą siebie, siebie samą, a postać w lustrze wyraziła identyczne zwątpienie. – Powiedz coś. A nikt i nic coś nie odpowiedziało. – Dotknę cię. I pochyliła się…