322. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 22

Dzień 22. Daj 5 zdjęć mężczyzn, którzy są sławni i według ciebie atrakcyjni.

nosic-garnitur-menmagazine
Dzisiaj potężna dawka atrakcyjności w wydaniu męskim. Oto moja najlepsza piątka, jeśli chodzi o fakt, że podobają mi się wizualnie. A w sumie podoba mi się także to, czym się zajmują bądź zajmowali – czy to aktorstwem, czy tworzeniem muzyki. Kolejność zdjęć jest przypadkowa.

Leonardo DiCaprio

4e8e0aeca5ce2717b24e61153e72ff14
Norman Reedus

7ad5abb4182ebe602c45f44df7119300

Kurt Cobain

70cfd5aa90a77315c778da9cc62f0571
Brad Pitt

16935ed9c5f31f6a5ad5c95a2e009266
Eddie Vedder

600288d641c519933132e3125ca6f1cb
Jak Ci się podobają ci szalenie popularni mężczyźni?
Który najbardziej, a który najmniej?
Na pewno masz też własne typy –
koniecznie daj znać w komentarzu!
Z którym chciałabyś porozmawiać,
a którego porwać na randkę?

Reklamy

321. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 21

Dzień 21. Jak zmieniłaś się w ciągu minionych dwóch lat.

a352ebf29a9b800d9d6d9e3f194772db

Ostatnie dwa lata cofają do lutego 2016. Wówczas pracowałam na pierwszej umowie, a przede mną była perspektywa przedłużenia jej na kolejne pół roku. W sierpniu, miesiąc przed planowanym jej rozciągnięciem, pozbyłam się pracy. Wkrótce okazało się, że poważnie zachorowałam. Był wrzesień, a zwłaszcza październik. Ni stąd, ni zowąd, przestałam spać w nocy. Zżerał mnie jakiś irracjonalny stres i strach. Dopiero leczenie pozwoliło mi pokonać bezsenność. Na szczęście się to udało. Poza tym, jeszcze wtedy, skłonna byłam rozmawiać z nieznajomymi przez internet (na Twitch.tv), dziś już nie mieści mi się to w głowie i mam w niej kategoryczny zakaz otwierania się przed obcymi w sieci. Bo to może być każdy. Należy być niezwykle uważnym w tej kwestii. Przestrzegam. Moje zmiany przez ostatnie dwa lata dotyczyły także sytuacji w związku. Otóż – zostałam singlem, którym jestem do dzisiaj. Dzięki temu zrealizowałam wiele swoich własnych pasji, celów, małych marzeń. Przestrzeń tylko dla mnie pozwoliła mi na powyższe. Zaczęłam doceniać wartość, jaką jest wolność. To ona stoi w mojej hierarchii najwyżej – trudno stwierdzić, jak i kiedy się to zmieni. Potrzebny byłby chyba cud. Zmieniłam się także pod względem uczuciowym – jestem spokojniejsza, mniej strachliwa, bardziej pewna siebie. Odczuwam te zmiany każdego dnia. A Ty, możesz stwierdzić, czy minione dwa lata zmieniły Cię w jakiś sposób? Opisz swoje zmiany w komentarzu.

320. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 20

Dzień 20. Twój ulubiony show telewizyjny.

The-Walking-Dead-Season-8-Key-Art

Moim ulubionym serialem, a zarazem jedynym, jaki oglądam, jest „The Walking Dead” – „Żywe trupy”. Jego krótki opis z Filmweb brzmi: „Świat opanowały zombie. Grupka ocalałych szuka bezpiecznego schronienia.” Serial ciągnie się od 2010 roku, powstało jak do tej pory siedem sezonów. Na horyzoncie jest nowy, ósmy sezon – rozpoczął się w październiku 2017, a od 26-ego lutego następuje jego kontynuacja, aż do końca. Nie wiem, czy to ostatni sezon – może ktoś z Was się orientuje? Czemu oglądam ten serial? Przede wszystkim ze względu na bezustanną akcję – ciągle się coś dzieje, co zaskakuje, zadziwia albo gniewa widza. Główne postacie są bardzo wyraziste, mamy do czynienia z różnymi charakterami, każdy inaczej radzi sobie z zastanym światem po zagładzie. Przetrwanie to główny motyw dominujący w tym serialu. Napędza on akcję, zdobi obraz, gwarantuje świetną scenografię – bardzo plastyczną i urokliwą – oraz jest głównym wątkiem w serialu. Przyznam, że jeszcze nie oglądałam ósmego sezonu, mimo że „wyszło” już osiem jego odcinków. Postaram się to nadrobić w najbliższym czasie, w końcu mam jeszcze trochę wolnego. A Wy, jaki jest Wasz ulubiony show telewizyjny? Bez którego nie możecie się obyć?

319. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 19

Dzień 19. Co myślisz o tym, czy edukacja jest ważna.

Business Technology

Dzisiaj więc o edukacji. Czym ona jest? Wykształcenie lub wychowanie to, jak podaje encyklopedia PWN, ogół czynności i procesów mających na celu przekazywanie wiedzy, kształtowanie określonych cech i umiejętności. Prosto, na temat i w punkt. Nasza edukacja rozpoczyna się już w przedszkolu albo jeszcze wcześniej – w żłobku. Osobiście rozpoczęłam ją od przedszkola. To w nim nauczyłam się czytać, względnie szybko, a przynajmniej czytałam już proste bajki. Następny etap – szkoła podstawowa przez osiem lat – to czas, w którym o otaczającym świecie i jego przeszłości uczymy się niemal wszystkiego, co się da. Podobnie w liceum – skondensowana trzyletnia nauka. Oczywiście tutaj można wybrać także szkołę zawodową albo czteroletnie technikum – wybór należy do człowieka. Jednak największym rozdrożem, na jakim można stać, to niewątpliwie to czy iść na studia czy nie. W dzisiejszych czasach coraz bardziej od studiów się odchodzi na rzecz innych alternatyw takich jak szybkie podjęcie pracy czy też inny, błyskawiczny kurs uprawniający do wykonywania danego zajęcia. Co myślę o edukacji w ogóle? Miałam niestety „nie-zaszczyt” poznać ludzi, którzy edukację odrzucili. Z takimi nie mogłam się porozumieć. Uważam, że warto przejść drogę edukacji, łącznie z dowolnie wybranymi studiami, aby reprezentować sobą coś w świecie. Sądzę, iż edukacja jest ogromnie ważna, ale zależy w głównej mierze od nauczycieli, jakich spotykamy po drodze. Tych z powołania, prawdziwych, można policzyć niestety na palcach jednej ręki – przynajmniej ja tak mam. Jednakże niczego nie żałuję. A Ty, powtórzył(a)byś swoją ścieżkę edukacji w niezmienionym kształcie czy coś byś zmienił(a)?

318. 28-dniowe wyzwanie pisarskie. Dzień 18

Dzień 18. Twoje wierzenia.

60ca137681a6fc1ede3dffa08f37d788

Zacznę od spraw przyziemnych. Przede wszystkim wierzę w to, że każdy jest kowalem własnego losu i nie jest tak, że rządzi człowiekiem przeznaczenie. Wierzę, że powinnością i typową czynnością życia, jakie przeżywamy, jest permanentne zaskakiwanie nas przez nie. Innymi słowy, człowiek może oddziaływać na swój los, ale to los także go kształtuje i wywiera na niego wpływ. Relacja ta jest wzajemna. Wierzę w harmonię natury, że nic w niej nie dzieje się przypadkowo, w równowagę czterech żywiołów – ziemi, wody, powietrza i ognia. Ufam, że te cztery elementy uzupełniają się, graniczą ze sobą, walczą – i że to jest właśnie życie, które przyszło nam przeżywać. Wierzę w życie pozagrobowe – w to, że po śmierci człowiek przenosi się do szczęśliwych krain albo że powraca pod inną postacią (możliwa reinkarnacja). Ostatecznie jeszcze, ze spraw przyziemnych, wierzę sama w siebie – bo jak twierdziła Marilyn Monroe – Zawsze, zawsze, zawsze wierz w siebie, bo jeśli nie ty, złotko, to kto? Ufam także, że podążam w dobrym kierunku, jeśli chodzi o pracę zawodową i karierę. Ufam, że nie znajdę się ponownie w złym związku. Ufam, że wolność to ta wartość, którą powinno stawiać się na pierwszym miejscu. Ze spraw mniej przyziemnych, oczywiście wierzę w Boga i to, że ktoś nade mną, nad nami, zawsze czuwa i zawsze jest chętny do rozmowy, do wysłuchania modlitw.